Dziękujemy
Konkurs zakończony
 
L519
L519
 Tylko kilka kroków dzieli Cię
od wymarzonej sukni ślubnej 
 
Zwycięzcy
Konkurs OreaSposa rozstrzygnięty!!!

Spośród kilku tysięcy nadesłanych odpowiedzi wybraliśmy odpowiedź Pani Dominiki z Krakowa, która otrzymuje od nas ZUPEŁNIE NOWĄ SUKNIĘ z kolekcji OREASPOSA 2010!

"Czerwień to zdecydowanie najgorętsza ze wszystkich barw. To symbol życia, sił witalnych piękna i odwagi, ale przede wszystkim kojarzy mi się z miłością, żarem uczuć, namiętnością. Niejedno serce kobiety zostało „rozpalone do czerwoności” przez ukochanego. Ja również znalazłam się wśród nich, zakochana, zdolna przenosić góry. Nie zapomnę tych kilku dni kiedy po raz pierwszy musieliśmy rozstać się na dłużej. Wyjechałam wtedy na szkolenie do Bratysławy. Żadne z nas nie miało ochoty na choćby chwilową rozłąkę. Pierwszego wieczoru, po przyjeździe na miejsce napisałam list – oczywiście odcisnęłam czerwone usta w dowód namiętnego pocałunku, który przesyłam na końcu moich wyznań. Niespodziewanie szybko dostałam odpowiedź. Do listu dołączona była malutka pocztówka z uroczą, uśmiechniętą parą: piękną Chinką w czerwonej sukience i jej towarzyszem z czerwonym kwiatem wpiętym w klapę garnituru. Nie od razu zrozumiałam o co chodzi. Po powrocie okazało się, że dla Chińczyków kolor czerwony oznacza: szczęście, sukces, dobrą fortunę i dobrobyt. Jest to dominujący kolor tradycyjnego ślubu chińskiego. Oprócz czerwonej sukni ślubnej i okazałego kwiatu przypiętego do marynarki pana młodego, ściany dekoruje się wycinankami w tym samym kolorze. Wszystko to nie tylko stwarza ciepłą atmosferę tego najważniejszego dla dwojga osób dnia, ale także wskazuje na to, że małżeństwo dążą do stworzenia szczęśliwego związku. Okazało się, że początkowo tajemnicza i metaforyczna sugestia mojego ukochanego, dołączona do listu w postaci pocztówki powoli zaczęła się spełniać. Rok później poprosił mnie o rękę. Wszystkie narzeczone wiedzą, co oznacza widok małego, czerwonego pudełeczkaJ Miejmy nadzieję, że sierpień tego roku będzie kolejnym etapem naszej wspólnej podróży na dobre i na złe. Oby kolor czerwony wywróżył nam pomyślność na długie lata wspólnej wędrówki przez życie.
"


Zwycięzcy z poprzedniego tygodnia:

Zwycięzcą tygodnia koloru WHITE jest Pani Magda z Warszawy, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w naszym salonie w Warszawie:

“Jako mała dziewczynka marzyłam o bajkowych scenariuszach: książę na białym rumaku, pięknie przystrojony podjeżdża pod moje okno i prosi o rękę:) Ach marzenia :) Nigdy nie sądziłam, że ktoś będzie chciał kiedykolwiek spełniać takie dziecięce pragnienia... do czasu aż w moim życiu nie pojawił się ON :) Od kilku lat trenuję jeździectwo i średnio co tydzień, niezależnie od pogody od razu po pracy pędzę do stadniny. Podczas jednego z treningów, gdy po raz kolejny w niezgrabny sposób wdrapywałam się na Arama na wybiegu pojawił się pewien chłopak... Zaniemówiłam. Stałam w miejscu i przyglądałam mu się chyba całe wieki.. Musiałam wyglądać bardzo komicznie (jedna noga wisiała w strzemieniu, toczek przekrzywił się lekko na bok:)) gdyż po chwili podszedł do mnie i zaproponował pomoc. Nogi się pode mną ugięły, czułam jak moja twarz zaczyna płonąć od rumieńców i nie byłam w stanie wypowiedzieć pół słowa... Tak się poznaliśmy :) Uczucia galopem przemieniły się w miłość :) Pierwszą rocznicę postanowiliśmy uczcić na 2 sposoby - kolejną wizytą w stadninie a później kolacją tylko we dwoje. Oczywiście niczego nie świadoma co się może zdarzyć nie przygotowałam się w jakiś wyjątkowo szczególny sposób - chociaż dziś uważam, że sceneria, stroje (bryczesy:)) i nastrój (zapachy i odgłosy stadniny:)) były idealną scenerią moich wymarzonych zaręczyn. Po zakończeniu mojej lekcji weszłam na taki taras - można go nazwać widokowym - i przyglądałam się jak mój chłopak ćwiczy woltę. Po zakończeniu lekcji podjechał bliżej mnie i poprosił abym tu na niego poczekała bo chce mi coś pokazać i zniknął w boksach. Chwilę później z bukietem kwiatów na białym koniu wjechał ponownie na wybieg, podjechał do mnie i z dołu wykrzyczał: "Serce Ty moje! Czy uczynisz mi to szczęście i zostaniesz moją żoną?" Biały kolor to dla mnie symbol szczęścia i spełnienia marzeń. Musi mi towarzyszyć w dniu ślubu:)”


Zwycięzcą tygodnia koloru IVORY
jest Pani Magda z Krakowa, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w naszym salonie w Krakowie:

"Z moim ulubionym kolorem ivory wiążą się dwie najwspanialsze - do tej pory - chwile w moim życiu. Jakiś czas temu mój ukochany, który pracował przez dłuższy czas w Londynie, miał wracać do Polski już na stałe. Byłam bardzo podekscytowana i zdenerwowana. Chciałam go powitać pełna uśmiechu i radości, ale pech sprawił, że w tym dniu od rana wszystko szło nie tak.. Obudziłam się za późno, nie mogłam znaleźć ulubionej szminki, a nową bluzkę w kolorze IVORY przypaliłam żelazkiem ze zdenerwowania i pośpiechu.. Jechałam na lotnisko smutna, bo tak bardzo chciałam się mu spodobać w tym dniu i olśnić go swoim wyglądem.. Mój ukochany jednak ku mojemu zaskoczeniu przyjechał z ogromnym bukietem złożonym z przepięknych orchideii w kolorze ivory naturalnie i był oczarowany spotkaniem ze mną.. Wypowiedział słowa - "Teraz już na zawsze będę z Tobą".. które w tamtej chwili wydawały mi się czymś magicznym.. Wszystko wyjaśniło się w ciągu tygodnia.. Bowiem 5 dni później zaprosił mnie na uroczystą kolację do siebie do mieszkania. Jak tylko weszłam, zrozumiałam, że będzie to właśnie TA pamiętna kolacja. Całe mieszkanie wypełniały bukiety i doniczki z cudnymi orchideami w kolorze IVORY.. pośród moim ulubionych kwiatów, ich zapachu i uroku, przy dźwiękach "naszej" ulubionej piosenki, ukochany wyznał mi miłość i poprosił mnie o rękę... Moja decyzja była natychmiastowa - "TAK" :)"


Zwycięzcą tygodnia koloru AQUA jest Pani Anna z Warszawy, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w naszym salonie w Warszawie:

“Aqua po łacinie znaczy "woda". To właśnie nad wodą oświadczył mi się mój narzeczony. Pierwszy raz byliśmy na wakacjach tylko we dwoje… Przepiękna wyspa pochodzenia wulkanicznego, położona na Oceanie Atlantyckim… Wieczorami zawsze chodziliśmy na spacery, więc zupełnie nie spodziewałam się, że akurat ten wieczór może być wyjątkowy. Najpierw długo szliśmy wzdłuż plaży, wieczór był ciepły, zachodziło słońce… W pewnym momencie usiedliśmy na skałach - obserwowaliśmy statki , które ukazywały się daleko na horyzoncie… I wtedy on powiedział, że bardzo mnie kocha i chce ze mną spędzić resztę życia… zapytał czy zostanę jego żoną… Byłam tak zaskoczona i tak szczęśliwa, że nie byłam w stanie wymówić słowa… z oczu polały się łzy wzruszenia aż w końcu powiedziałam „TAK” i tak to się zaczęło…”


Zwycięzcą tygodnia koloru TURQUOISE jest Pani Magdalena z Wrocławia, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w naszym salonie we Wrocławiu:

"Kolor turkusowy nigdy nie należał do moich ulubionych... aż do pewnego dnia. Wróciłam wtedy z pracy zupełnie wykończona, ale na szczęście nadchodził już długi weekend i mogłam pomyśleć o jakimś odpoczynku. Kiedy jednak weszłam do swojego pokoju panował tam straszny bałagan i nie było części moich rzeczy. Na łóżku leżała jednak turkusowa koperta a w niej kartka - "o 18 przyjedzie po Ciebie taksówka, o nic nie pytaj". Byłam niesamowicie podekscytowana tą wiadomością i zaczęłam się szykować jak na wyjątkową kolację. Punktualnie o 18 podjechała po mnie taksówka a pan kierowca ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zawiózł mnie na lotnisko.... Tam czekał już mój chłopak (wraz z moimi bagażami), który oznajmił, że wylatujemy na wymarzone krótkie wakacje do ciepłych krajów. Byłam zszokowana i bardzo szczęśliwa! Ale to nie był koniec niespodzianek. Na następny dzień po przyjeździe poszliśmy na wieczorny spacer po plaży a tam czekał na nas pięknie nakryty stolik z obrusem w kolorze turkusowym (podobno odzwierciedlał kolor moich oczu:) ) i przy szumiącym turkusowym morzu mój ukochany poprosił mnie o rękę... Szybko odpowiedziałam "tak" w obawie, że to tylko sen..."

Zwycięzcą tygodnia koloru COPPER jest Pani Joanna z Krakowa, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w naszym salonie w Krakowie:


“Copper znaczy miedź ... a ta "MIEDŹ" ... rozśmieszyła mnie do łez !!! mój Narzeczony zanim mi się oświadczył miał trudny orzech do zgryzienia. Dlaczego ?? Bo nigdy wcześniej nie nosiłam pierścionków i wszelkie porady typu - "podpatrz jaki typ biżuterii nosi Twoja Wybranka, żebyś poznał jej gust, zapytaj Jej Mamy albo Przyjaciółki, jaki ma rozmiar palca" - zwyczajnie odpadały. Rozmiaru idealnego pierścionka dla mnie nie znałam nawet ja sama! Wtedy mój Ukochany zaprosił mnie na romantyczny spacer, zabrał ze sobą własnoręcznie wykonany pierścionek z drutu MIEDZIANEGO właśnie i oświadczając mi się sprytnie dopasował sobie ten "pierścionek" do mojego rozmiaru palca :) Całą drogę powrotną śmiałam się do łez !!! kilka dni później dostałam najpiękniejszy pierścionek pod słońcem. Tamten MIEDZIANY zachowaliśmy na pamiątkę ... a nasz ślub ... już wkrótce ... w najbardziej MIEDZIANYM z miesięcy w roku ... w COPPEROWYM październiku :) ”


Zwycięzcą tygodnia koloru ORANGE jest Pani Aneta z Krakowa, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w naszym salonie w Krakowie:

"Kiedy pewnego letniego wieczoru otworzyłam drzwi do domu w powietrzu unosił się orzeźwiający pomarańczowy aromat. Podążając za ułożonymi na podłoże w dziwny kształt okrągłymi owocami dotarłam do salonu. Moje zdziwienie było jeszcze większe kiedy na stole zobaczyłam serce ułożone z pomarańczy a w środku leżał liścik, na którym widniał tekst: "Kochanie skoro tak bardzo kochasz kolor pomarańczowy musisz kochać i pomarańczowego misia, wyjdź na taras" Nie zastanawiając się wcale pobiegłam we wskazane miejsce. Moje serce zaczęło walić jak opętane, kiedy zobaczyłam mojego mężczyznę ubranego tylko w pomarańczowe slipy trzymającego w dłoni małe pudełeczko. Kiedy opowiadałam znajomej jakie miałam oryginalne zaręczyny wybuchnęła śmiechem, no cóż trudno ci będzie znaleźć pomarańczową suknię weselną- dodała. No cóż pomarańczową może nie- ale nie wyobrażam sobie żeby zabrakło tego koloru w tak ważnym dniu mojego życia;-)”



Zwycięzcą tygodnia koloru APPLE jest Pani Agnieszka z Bydgoszczy, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w naszym salonie w Bydgoszczy:

"Kolor apple(czerwony)stał się moim ulubionym stosunkowo niedawno za sprawą mojego narzeczonego. W zeszłym roku musieliśmy się rozstać na trzy miesiące (ja wyjeżdżałam do Japonii mój narzeczony zostawał w Polsce. Było to dla nas ciężkie przeżycie bo po raz pierwszy rozstawaliśmy się na tak długo. Podczas pobytu tam przesyłałam mojemu ukochanemu listy każdy kończąc odciskając na papierze usteczka pomalowane ukochaną pomadką narzeczonego właśnie w kolorze apple.W dniu powrotu byłam bardzo podekscytowana i mimo bardzo długiego lotu chciałam wyglądać pięknie dla mojego ukochanego dlatego też ubrałam się w czerń z dodatkami oczywiście w kolorze apple i nałożyłam ulubioną pomadkę.Nigdy nie zapomnę wzroku Marcinka gdy już przeszłam przez terminal i tych słów: " nareszcie mogę w rzeczywistości pocałować Twoje czerwone usteczka a nie tylko na papierze".Gdy się do niego przytulałam na jego koszuli został czerwony ślad mojej szminki, przechowujemy ją z tym śladem do dziś. Dlatego też nie wyobrażam sobie ślubu bez dodatków w moim ulubionym kolorze apple.”

Zwycięzcą tygodnia koloru COCOA jest Pani Anna z Częstochowy, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w częstochowskim salonie:

“Cocoa to czekolada a zarazem słodycz, ciepło, niezapomniany smak dzieciństwa. To ono poprawia mi samopoczucie, dając jednocześnie poczucie bezpieczeństwa. Nie od dziś kolor ten jest powiązany z miłością między dwojgiem ludzi. Gdyż to właśnie kakao jest składnikiem, tak uwielbianej przez większość ludzi, czekolady, którą obdarowujemy się aby wyrazić nasze uczucia do drugiej osoby. Przeżycia, które towarzyszyły lub towarzyszą mi, a mają ścisły związek z tym kolorem to: radość, która pojawia się za każdym razem gdy widzę zadowoloną twarzyczkę dziecka umorusaną czekoladą; to także okazane wsparcie - gdy przyjaciółka/przyjaciel ma zmartwienia, a dzięki cocoa troski choć na krótką chwilę stają się mniejsze; wreszcie to zaskoczenie i ogromne szczęście - gdy otrzymałam pudełeczko czekoladek wraz z wyrazem miłości od ukochanego (obecnie mojego Narzeczonego). W takich momentach życia wiem, że nie ma nic wspanialszego na świecie. Dlatego ten kolor to mój kolor, a każde przeżycie z nim związane jest dla mnie szczególne. "


Zwycięzcą tygodnia koloru OLIVE jest Pani Agnieszka z Warszawy, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w  salonie w Warszawie:

"Bardzo lubię kolor oliwkowy. Kojarzy mi się z zalanymi słońcem ciepłymi zakątkami południowej Europy, słońcem, wakacjami, wyśmienitą kuchnią, przyjaciółmi, rodziną i uśmiechniętymi ludźmi. Wracają obrazy z dzieciństwa, kiedy z innymi dziećmi biegałam prawie do zmroku po takich gaikach oliwnych umorusani po uszy i niekoniecznie z kompletnym uzębieniem ;) Dlatego też w moim domu aż roi się od dodatków w tym kolorze, który zawsze dodaje mi energii i wprawia w pozytywny humor."

W tygodniu koloru BLUE zwyciężyła Pani Agnieszka z Radomia, która otrzymała od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w  salonie w Radomiu:

"Wybór mojego koloru wiąże się z pierwszą randką z moim narzeczonym, a niedługo mężem. Wszystko zaczęło się na wiosnę 2005 kiedy po raz pierwszy Marcin zaprosił mnie do restauracji "Teatralna". Długo szykowałam się do tej randki. Jako,że jestem typową kobietą, największy problem sprawił mi wybór stroju na nasze spotkanie. Pomoc przyjaciółek i mojej siostry na nic się nie zdała. Kiedy zupełnie zrezygnowana usiadłam na fotelu, nie mając już pomysłu, zobaczyłam skrawek falbanki przytrzaśnięty w drzwiach szafy. Okazało się, że to była sukienka mojej mamy, w której poznała mojego tatę. Traktując to jako dobrą wróżbę postanowiłam ją założyć. Oczywiście musiałam dodać parę dodatków, aby ją troszkę uwspółcześnić. Gdy dotarłam na miejsce przy stoliku siedział Marcin z bukietem kwiatów w kolorze champagne, który idealnie pasował do mojej sukienki. Po obiedzie zamówiliśmy deser mocca. Nie wiedziałam już czy to jest zbieg okoliczności czy zwykły przypadek, że właśnie tego dnia towarzyszył mi ten kolor w postaci sukienki, kwiatów i deseru.
Po wspólnych latach 24 kwietnia 2008 roku Marcin poprosił mnie o rękę, a pierścionek zaręczynowy otrzymałam właśnie w pudełeczku w kolorze champagne. I wtedy wiedziałam już, że to nie może być przypadkowe. Do dzisiejszego dnia kolor champagne towarzyszy nam w rożnych momentach naszego życia. Jest naszym wspólnym kolorem, naszym amuletem. Znakiem, że jeżeli będę mieć go przy sobie w wyjątkowej, ważnej dla mnie chwili wszystko pójdzie dobrze. Dlatego w dniu ślubu, nie wyobrażam sobie, że mogłoby go zabraknąć. Jest on moim ulubionym kolorem,nie tylko ze względów czysto estetycznych, ale przede wszystkim dlatego, że przypomina niezwykle ciepłe i wzruszające wspomnienia."

Zwycięzcą tygodnia koloru LATTE jest Pani Małgorzata z Wyszogrodu, która otrzymuje od nas rabat w wysokości 400zł do wykorzystania w warszawskim salonie:

"Bardzo lubię kolor kawy z mlekiem, przywodzi mi na myśl spokój, ciepło, ciszę i błogie lenistwo, chyba że ktoś ma bardzo wybujałą wyobraźnię i przychodzi mu na myśl coś zupełnie innego :) Dla mnie to pyszna kawa, którą można delektować się w zaciszu swojego mieszkanka i nie tylko, samemu lub w miłym towarzystwie.
Ale za każdym razem jak słyszę słowo "latte" staje mi przed oczyma mój narzeczony, który z niewielkim trudem próbował mi owego czasu własnymi siłami zaserwować tą pyszna kawkę. Skończyło się na wypiciu małej czarnej, gdyż w ferworze przygotowywań mleko zostało przypalone z powodu słodkiego pocałunku, który skradłam mojemu ukochanemu dziękując za miły gest jakim było zaproszenie na kawkę w jego wykonaniu. Hm, wychodzi na to , że pocałunek był ciut przy długi. Pozdrawiam :)"


W tygodniu koloru BLUE zwyciężyła Pani Urszula z Warszawy, która otrzymała od nas rabat w wysokości 400zł :


,,Tak, to było najwspanialsze przeżycie na świecie. Zanim związałam się z moim obecnym narzeczonym, Wojtkiem nasze stosunki nie były najlepsze. Mieliśmy kilka sprzeczek ale jedna z nich doprowadziła do tego że zerwaliśmy kontakt na kilka miesięcy. On wyjechał a ja nadal się uczyłam. I pewnego dnia tzn 1 lipca 2006roku tak się złożyło że mieliśmy być na tej samej imprezie. W trakcie jej trwania koleżanka wyciągnęła mnie na dwór i tam stał on w białej koszuli czarnych spodniach i uroczym niebieskim krawacie a w ręku miał niezapominajki (moje ulubione kwiaty po dzień dzisiejszy nie wiem skąd wiedział że uwielbiam te kwiaty), uśmiechną się i powiedział : " Wiesz Ula tak bardzo mnie czasem wkurzasz że żyć bez Ciebie nie mogę. Proszę bądź ze mną. Kocham Cię!". Tą chwile pamiętam jakby wydarzyła się wczoraj i nigdy jej nie zapomnę! A to jak się ta sytuacja skończyła to łatwo się domyślić prawda??!!:)"



Nagrody specjalne otrzymali również

Pani Katarzyna z Olsztyna:

"Szmaragdowe spojrzenie, które nas połączyło
wnet życie nasze rozpogodziło.
W błękicie wody nasze odbicie
Na horyzoncie małżeńskie życie
Niech ta magiczna niebieska poświata
Towarzyszy nam przez długie lata.
A szmaragd oczu moich Kochany
Zostanie na zawsze w Twym życiu kochany:)"


oraz Pan Wojciech z Wrocławia:

"Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że sukienkę chcę wygrać dla mojej narzeczonej :)))
Należę do sekcji grotołazów i w związku z tym co jakiś czas mamy wyprawę do jaskiń. Posiadam kombinezon polarowy, który jest niezbędny aby utrzymać ciepło podczas eksploracji wgłąb górskich grot. Owy kombinezon jest w kolorze niebieskim dlatego też kolor niebieski jest moim ulubionym, gdyż kojarzy mi się z przygodą i dobrą zabawą."



SERDECZNIE GRATULUJEMY!